Zarobiłeś w przeszłości pieniądze, ale nie ujawniłeś ich przed urzędem skarbowym? Najprawdopodobniej za jakiś czas, Twoje zobowiązanie wygaśnie. Nastąpi to na skutek przedawnienia, czyli konstrukcji prawa podatkowego, która z jednej strony odciąża fiskusa, a z drugiej strony, może być paradoksalnie uciążliwa dla podatników. Sprawdźmy, jak w zasadzie działa przedawnienie podatków w Polsce.
Czym jest przedawnienie?
Najprościej rzecz ujmując, przedawnienie jest instytucją prawną przewidującą, że po upływie określonego terminu, jakieś prawo lub obowiązek przestaje istnieć. W przypadku podatków, przedawnienie odnosi się zwykle do obowiązków spoczywających na podatnikach – po jego upływie, fiskus traci możliwość egzekwowania zaległych podatków.
Z punktu widzenia przeciętnego podatnika, zdecydowanie najważniejszym przepisem regulującym przedawnienie zobowiązań podatkowych jest art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej. Wprowadza on podstawowy, 5-letni termin liczony od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności.
Oprócz tego, istnieje kilka przepisów szczególnych – art. 68 Op daje fiskusowi trzy lata na doręczenie decyzji ustalającej podatek, art. 80 reguluje termin przedawnienia prawa do zwrotu nadpłat podatku, a art. 118 Op reguluje przedawnienie odpowiedzialności osób trzecich. Warto jednak wyciągnąć jeden, zasadniczy wniosek – po kilku latach, zobowiązania podatkowe co do zasady wygasają.
Ile lat wynosi okres przedawnienia podatków w Polsce?

Zgodnie ze wspomnianym już art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej, zasadniczy termin przedawnienia zobowiązań podatkowych w Polsce to 5 lat liczonych od końca roku, w którym upłynął termin płatności. Zobrazujmy to przykładem:

Sytuacja wygląda analogicznie w przypadku podatników CIT – wyjątkiem jest jedynie tzw. CIT estoński i podatek wyrównawczy. Sprawa komplikuje się jednak, gdy zobowiązanie dotyczy podatku VAT, bowiem ten rozliczany jest w okresach miesięcznych lub kwartalnych. Ponownie posłużmy się przykładem:

Uwaga na jeszcze jeden wyjątek od reguły. W przypadku, gdy podatnik w ogóle nie ujawnił przychodów, przedawnienie działa inaczej. Decydujące jest bowiem to, czy organ doręczył decyzję ustalającą kwotę podatku. Fiskus ma na to 5 lat od końca roku, w którym powstał obowiązek podatkowy. Jeśli jednak organ zdąży wydać decyzję w terminie, konsekwencje są niezwykle dotkliwe – mowa bowiem o sankcyjnym podatku w wysokości 75% podstawy opodatkowania, a także o ewentualnych odsetkach.
Przedawnienie podatku od spadków i darowizn

Swego rodzaju ciekawostką jest podatek od spadków i darowizn, który przedawnia się na nieco innych zasadach niż PIT, CIT czy VAT. Wynika to z jego odmiennego charakteru – jest on bowiem ustalany decyzją organu (decyzja ustalająca).
Zauważmy, że w przypadku podatku od spadków i darowizn, obowiązkiem po stronie podatnika jest złożenie formularza SD-3. Po jego złożeniu, organ jest związany terminem 3 lat liczonych od końca roku, w którym powstał obowiązek podatkowy – reguluje to art. 68 Ordynacji podatkowej. Gdy termin ten upłynie, osoba obdarowana lub spadkobierca nie musi uiszczać żadnego podatku, nawet jeśli byłby w stanie go samodzielnie obliczyć. Jeśli jednak ta sama osoba nie złoży deklaracji podatkowej, przedawnienie upłynie dopiero po 5, a nie 3 latach.
Należy jednak zwrócić uwagę na zasadnicze ryzyko. W trakcie reprezentacji podatników w trakcie postępowań podatkowych kilkukrotnie obserwowaliśmy, jak podatnicy próbowali uzasadnić nieudokumentowane dochody powołując się na otrzymanie nieudokumentowanej darowizny. Zgodnie z art. 15 ust. 4 w zw. z 6 ust. 4 Ustawy o podatku od spadków i darowizn, takie działanie skutkuje nałożeniem 20% stawki sankcyjnej. Jest to z pewnością lepsze niż 75% sankcyjnego podatku od nieujawnionych przychodów, jednak wciąż jest to z pewnością bardzo dotkliwe obciążenie, zwłaszcza gdy mowa o większych kwotach, spożytkowanych choćby na zakup nieruchomości inwestycyjnej w Hiszpanii czy we Włoszech. Podobny mechanizm sankcyjnego podatku zastosowano także w PCC – trudno jest się zatem tłumaczyć nieujawnioną pożyczką od rodziny czy znajomych.
Czym się różni zawieszenie od przerwania biegu terminu w prawie podatkowym?
Nasi klienci niekiedy pytają się nas, jaka jest różnica pomiędzy zawieszeniem a przerwaniem przedawnienia zobowiązania podatkowego. Odpowiedź jest bardzo prosta:
- Zawieszenie przedawnienia zobowiązania podatkowego to swoista pauza – czas nie biegnie, ale po ustaniu przyczyny zawieszenia, termin biegnie dalej, a my „nie tracimy” już minionych lat lub miesięcy składających się na przedawnienie;
- Przerwanie okresu przedawnienia jest z kolei dosłownym restartem terminu – ponownie musimy odczekać 5 lat, aby uniknąć obowiązku zapłaty podatku.
Co do zasady, z zawieszeniem mamy do czynienia w przypadku, gdy organ wyda decyzję o odroczeniu zapłaty podatku lub rozłoży tę kwotę na raty. Zawieszenie trwa wówczas do dnia upływu terminu płatności podatku, zaległości lub ostatniej należnej raty. Takie same skutki ma rozporządzenie Ministra Finansów o przesunięciu terminu zapłaty podatku. Tego typu akt urzędowy wydano choćby w związku z powodzią we wrześniu 2024 roku.
Zawieszenie przedawnienia zobowiązania podatkowego przez postępowanie karnoskarbowe

Jako kancelaria podatkowa w Warszawie już od wielu lat obserwujemy, że organy podatkowe bardzo chętnie wszczynają postępowania karnoskarbowe, nierzadko wyłącznie po to, aby zawiesić bieg przedawnienia zobowiązania. Takie działania są możliwe dzięki niefortunnej konstrukcji art. 70 § 6 pkt 1 O.p., zgodnie z którym, przedawnienie ulega zawieszeniu z dniem wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo lub wykroczenie skarbowe, jeżeli podatnik został o tym fakcie zawiadomiony, a samo podejrzenie popełnienia czynu wiąże się z niewykonaniem tego konkretnego zobowiązania podatkowego.
Sądy wielokrotnie badały wspomniany przepis. Zgodnie z uchwałą NSA I FPS 1/18, samo zawiadomienie o wszczęciu postępowania może być nawet bardzo lakoniczne. Choć w innej uchwale (I FPS 1/21) NSA podkreśliło także, że sąd może badać, czy organ wszczął postępowanie wyłącznie po to, aby zyskać więcej czasu na przeprowadzenie czynności, to podatnik musi udowodnić nieprawidłowości po stronie fiskusa. W praktyce, wymaga to sięgnięcia po pomoc specjalistów z dziedziny prawa podatkowego – podnoszenie zarzutu instrumentalności bywa niezwykle trudne i praktycznie zawsze trafia pod ocenę sądu administracyjnego.
Zawieszenie przedawnienia przez skargę do WSA
Do zawieszenia biegu przedawnienia dochodzi również wówczas, gdy do WSA zostanie wniesiona skarga na decyzję dotyczącą danego zobowiązania, natomiast przedawnienie wznawia się z dniem następującym po dniu doręczenia odpisu orzeczenia sądu ze stwierdzeniem jego prawomocności. W praktyce zatem, bieg przedawnienia ulega zatrzymaniu na czas postępowania przed sądem. Nierzadko jest to ponad rok.
Z tego miejsca warto dodać, że odwołanie do organu drugiej instancji nie niesie za sobą takich skutków. Jest to poniekąd nieintuicyjne, jednak w zasadzie, jest to korzystne dla podatnika.
Na marginesie zaznaczmy, że zawieszenie okresu przedawnienia jest czynnikiem, który trzeba brać pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o wniesieniu skargi do WSA – może się bowiem okazać, że postępowanie wszczęto tak blisko terminu przedawnienia, że bardziej opłaca się podjąć ryzyko odstąpienia od skarżenia decyzji na rzecz skorzystania z przedawnienia. Są to ekstremalnie rzadkie, ale możliwe do wystąpienia przypadki. W takich sytuacjach, zdecydowanie warto jest jednak skorzystać z usług profesjonalisty, który na bazie doświadczenia oceni realne szanse na powodzenie takiej strategii.
Inne sposoby zawieszenia przedawnienia zobowiązania podatkowego
Organy podatkowe dysponują znacznie szerszą gamą środków – przedawnienie ulega zawieszeniu także wówczas, gdy pojawi się spór rozwiązywany przez sąd powszechny – może on przykładowo dotyczyć ważności umowy, istnienia stosunku prawnego wpływającego na opodatkowanie czy też o ustalenie własności nieruchomości.
Inną przyczyną zawieszenia przedawnienia są decyzje związane z zabezpieczeniem – przykładowo o jego przyjęciu, zarządzeniu jego ustanowienia czy też o przystąpieniu do jego wykonania. Podobnie jest w przypadku postępowania dotyczącego unikania opodatkowania (GAAR).
Przerwanie biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego
Jak już wspomnieliśmy, przerwanie jest o wiele bardziej dotkliwą konsekwencją, bowiem termin przedawnienia zaczyna biec od nowa. Na szczęście występuje ono znacznie rzadziej, bo efektywnie w dwóch przypadkach:
- Gdy podatnik ogłosi upadłość
- Gdy organ zastosuje środek egzekucyjny, np. zajmie środki na rachunku bankowym lub wynagrodzenie, przejmie wierzytelności, prawa majątkowe lub ruchomości.
Aby jednak doszło do przerwania biegu przedawnienia, organ musi zadziałać zgodnie z przepisami – nierzadko urzędnicy popełniają jednak w tej materii błędy, które jako pełnomocnicy podatników możemy wykorzystać na ich korzyść. Trzeba jednak zaznaczyć, że zastosowanie środka egzekucyjnego przez organ drastycznie zmniejsza prawdopodobieństwo skutecznego skorzystania z przedawnienia.
Czy kontrola podatkowa przerywa przedawnienie podatku?

Nie i warto jest być tego świadomym. Ani czynności sprawdzające, ani postępowanie podatkowe czy kontrola przeprowadzona przez jakikolwiek organ podatkowy nie skutkują automatycznym przerwaniem ani nawet zawieszeniem biegu terminu przedawnienia. To może oczywiście nastąpić, ale wyłącznie w wyniku innych czynności – na przykład wspomnianego już wszczęcia postępowania karnoskarbowego albo zajęcia rachunku bankowego podatnika.
A co z hipoteką i zastawem skarbowym?
To kolejny wyjątek od reguły i warto jest być go świadomym. W przypadku zobowiązań podatkowych zabezpieczonych hipoteką lub zastawem, przedawnienie zasadniczo nie działa. Jednakże, wraz z jego upływem, organ może egzekwować zaległy podatek wyłącznie z zabezpieczenia, ale już nie na przykład z rachunku bankowego przedsiębiorcy lub jego wierzytelności.
Praktyka organów podatkowych w zakresie przedawnienia
Wiele źródeł twierdzi, że organy podatkowe chętnie wszczynają kontrole (lub czynności wyjaśniające) na krótko przed upływem terminu przedawnienia. Jest to dla nich opłacalne z trzech zasadniczych powodów:
- Oprócz samej kwoty zobowiązania podatkowego, występują także odsetki narosłe przez ostatnie lata. W przypadku zaległości sprzed 5 lat, mogą one wynosić nawet 60% samej wartości zobowiązania. Z drugiej strony, mówi się, że system premiowy w Krajowej Administracji Skarbowej uwzględnia kwoty zajęć oraz zaległości zajętych przez urzędników – są oni zatem zmotywowani do czekania, aż odsetki narosną tak bardzo, jak to tylko możliwe.
- Im więcej czasu upłynęło od określonego zdarzenia, tym podatnikowi trudniej będzie się bronić – choćby z uwagi na mniejszą ilość świadków czy zagubione dokumenty.
- Organ może w obecnym stanie prawnym „kupić” sobie nieco więcej czasu, gdyby go zabrakło. Stąd choćby pojawia się zarzut instrumentalnego korzystania z postępowań karnoskarbowych i zajęć rachunków bankowych przedsiębiorców.
Nierzadko zdarza się również, że organy podatkowe wszczynają postępowania dotyczące już przedawnionych zobowiązań. Wynika to z prostej przyczyny – podatnik może nie być świadomy, że fiskus nie ma prawa już egzekwować zapłaty podatku. Ten proceder, nawet jeśli niezbyt już popularny, pokazuje oportunistyczną postawę organów podatkowych.
Urząd skarbowy ściga mnie za zaległości podatkowe sprzed kilku lat. Co robić?
Przede wszystkim, zastanów się zanim podejmiesz jakiekolwiek działania. Spory z organami podatkowymi są z zasady długotrwałe i stresujące. Jeśli wiesz, że kwota zaległości jest liczona w tysiącach lub dziesiątkach tysięcy, a nie setkach złotych, zdecydowanie warto jest skontaktować się z profesjonalistami – na przykład z BTTP.
Istnieje duża szansa, że jeśli w 2026 roku organ próbuje wyegzekwować podatek za dochody z 2019 i 2020 roku, nie uda mu się to. Wszystko zależy jednak od indywidualnej sytuacji w jakiej się znajdujesz, dlatego samodzielne podejmowanie decyzji i obieranie określonej strategii procesowej jest bardzo ryzykowne. Umów się na konsultację już dziś – pomożemy!


