Jeśli jesteś na zwolnieniu lekarskim, warto pamiętać o jednej rzeczy – ZUS może sprawdzić Twoje social media. I nie jest miejska legenda – takie kontrole realnie się dzieją, a Twoja aktywność w sieci może zostać potraktowana jako dowód w sprawie.
To nie mit – są konkretne konsekwencje
ZUS może weryfikować, czy faktycznie jesteś niezdolny do pracy. W tym kontekście znaczenie może mieć nie tylko to, co robisz „offline”, ale też to, co pokazujesz publicznie „online”.
W samym 2024 roku ZUS wstrzymał wypłaty zasiłku na ponad 600 tys. zł właśnie po takich kontrolach. To kwota ponad dwukrotnie wyższa niż w 2020 roku, co pokazuje, że temat jest coraz bardziej praktyczny i dotyczy coraz większej liczby sytuacji.
Instagram, TikTok i Facebook jako dowód
Twoje zdjęcia, nagrania i relacje z Instagrama, TikToka czy Facebooka mogą zostać potraktowane jako element oceny tego, czy zwolnienie jest wykorzystywane zgodnie z jego celem. Jeśli w social mediach pojawiają się treści, które podważają obraz „niezdolności do pracy”, mogą stać się argumentem w trakcie wyjaśnień.
Zdjęcia z wyjazdu na L4? To może się skończyć wezwaniem
Sytuacje, w których zdjęcia z weekendowego wyjazdu w trakcie L4 kończyły się wezwaniem do ZUS, są już standardem. Takie sprawy zazwyczaj kończą się koniecznością zwrotu zasiłku, bo aktywność widoczna w sieci bywa oceniana jako sprzeczna z deklarowaną niezdolnością do pracy.
Co robić, żeby uniknąć problemów?
Wniosek jest prosty:
- jeśli jesteś na zwolnieniu lekarskim – odpoczywaj,
- jeśli planujesz wyjazd – weź urlop.
To podejście, które może oszczędzić nerwów i nieprzyjemnych konsekwencji.
Jeśli masz wątpliwości w swojej sytuacji (L4, zasiłek, kontrola ZUS) i chcesz to spokojnie wyjaśnić, skontaktuj się z naszą kancelarią – pomożemy Ci ocenić ryzyka i podpowiemy, jak podejść do tematu bezpiecznie.


